piątek, 7 września 2012

Sznurkowa lampa.

Witam Was serdecznie. Chciałabym pokazać Wam kurs na piękną lampę autorstwa SentiMenti :)

nie jest idealna, ale wcale idealna być nie musi :)
opowiem Wam jak powstawała, może ktoś się skusi i zrobi sobie podobną, wyzwanie dla cierpliwych, ja popełniłam pewien błąd, który kosztował mnie mnóstwo dodatkowej pracy... ale po kolei:
potrzebowałam: dmuchaną plażową piłkę, moja była duża - około 50 cm średnicy, klej wikol w wiaderku i sznurek, zużyłam cztery lub pięć widocznych na zdjęciu motków sznurka;
motki wrzucałam do wiaderka i tam sobie leżały, a ja owijałam nimi piłkę
efekt po zużyciu dwóch lub trzech motków był taki
wpadłam na "rewelacyjny" pomysł i na koniec posmarowałam całość klejem i to był straszny błąd bo klej stworzył twarde błonki między sznurkami i kilka dni zajęło mi wycinanie tych błonek, tragedia, myślałam, że się poddam :( i pewnie dlatego odłożyłam tę robotę na 80 dni;
w zasadzie można by było tak zostawić, zależy jaki efekt chcemy osiągnąć, wyglądałoby to mniej więcej tak
mnie jednak zależało na ażurowej lampie;

wczoraj postanowiłam dokończyć kulę - to moja śliczna biała podłoga tak mnie zmobilizowała - w ruch poszły jeszcze dwa motki sznurka;
i natknęłam się w sieci na pewne ułatwienie, które teraz zastosowałam, sznurek wyciągany z kleju powinien przechodzić pomiędzy włosiem pędzla, wówczas nadmiar kleju jest usuwany i dużo mniej błonek jest do wykruszenia
dzielnie uwijałam się i nawijałam i owijałam...
gdy cały sznurek nawinęłam półprodukt wyglądał tak
podsuszyłam klej trochę suszarką do włosów żeby nabrał sztywności i na noc kokon zawisł do wyschnięcia;
a dziś wycięłam otwór i wyjęłam piłkę ze środka;
do usztywnienia otworu wycięłam dwa tekturowe krążki
jeden nakleiłam wewnątrz kuli
a drugi na zewnątrz
dziurkaczem, którym robię otwory w albumach wycięłam dziurki i pomalowałam kulę białą farbą akrylową wewnątrz i na zewnątrz;
 
na koniec spryskałam delikatnie brokatem w sprayu, jest prawie niewidoczny, ale może czasem promyk słońca się na drobinkach brokatu załamie :)
jak przymocowaliśmy lampę do kabelka? takie coś wymyśliliśmy:
nie pamiętam tylko co to za element, jedną część wkręca się w drugą, środkiem przechodzi kabelek, a gwint przytrzymuje sznurki, może to była część od jakiejś lampy, nie pamiętam ale spytam pana domu jak wróci :)

1 komentarz:

  1. Świetne! Robiłam takie coś w mniejszej wersji, na balonikach, super, muszę zrobić sobie taką lampę :))

    OdpowiedzUsuń