piątek, 7 września 2012

Stolik - pomocnik.

Witam Was serdecznie. Zapraszam na kolejny już kurs autorstwa SentiMenti pojawiający się na naszym blogu kursowym. Zajrzyjcie także na bloga autorki po potężną dawkę inspiracji.

stolik-pomocnik, barek czy jak go tam nazwać kupiłam na tablica.pl za 20zł, wyglądał tak:
widać, że miał kontakt z wodą, fornir się odklejał, no i został calutki od stóp do głów pomalowany na brązowo;
postał jakiś czas w stanie "jakiego mnie kochana kupiłaś takiego mnie masz" ale i na niego przyszła pora, czas na kurację odmładzającą...
użyłam preparatu do usuwania starych powłok farby, po chwili farba pęcznieje i rewelacyjnie schodzi z blatów;
 

 tak wyglądał blat po jednorazowym posmarowaniu preparatem i zeskrobaniu farby...

nałożyłam preparat jeszcze raz i oczywiście szlifowałam szlifierką... 

to samo z metalowymi elementami, tu szlifowanie ręczne...
na wybrzuszonych fragmentach blatu po szlifowaniu zaczęło być widać w paru miejscach płytę wiórową, nie ważne, przesmarowałam te miejsca szpachlą i zaszpachlowałam też ubytki

tam gdzie fornir się troszkę odklejał na łączeniach (na szczęście to były tylko trzy miejsca) wcisnęłam pod fornir klej i zostawiłam do wyschnięcia pod obciążeniem...
 
najprzyjemniejszy etap to malowanie, użyłam lakierobejcy...
tu ważna uwaga, moja szpachla mimo zapewnień na opakowaniu nie wchłaniała lakierobejcy i zostawały jasne plamy, ale poradziłam sobie w ten sposób, że miejsca szpachlowane pomalowałam przed lakierowaniem brązowym promarkerem i nie ma po nich śladu :)
 
efekt końcowy jest świetny (wg moich prywatnych kryteriów oczywiście ;)
zaczynając tę pracę nie wiedziałam co uda się z tego stoliczka "wycisnąć", co znajdę po warstwą brązowej farby, ale jest ok, znalazłam metal i naturalny fornir, widać oczywiście miejsca ciemniejsze na blatach tam gdzie woda niszczyła drewno ale stolik jest po przejściach i taki ma być, nie da się ukryć, że kuracja odmładzająca dobrze mu zrobiła :)
oczywiście jestem w gorącej wodzie kąpana i robię zdjęcia w pochmurne dni ale nie chce mi się czekać na słońce, trudno...



1 komentarz:

  1. Zawsze się zastanawiałam czy taki preparat do usuwania starej farby jest skuteczny i widzę świetne efekty! Ja zawsze używam opalarki i to jest żmudna robota.

    OdpowiedzUsuń