środa, 25 lipca 2012

Kurczące się tworzywo.

Autorką kursu jest Rudlis :)

Jakieś trzy lata temu kupiłam sobie na allegro kilka arkuszy plastiku w różnych kolorach. Trochę czytałam na temat jego możliwości. A potem schowałam do pudełka i tak przeleżał, aż do dzisiaj.
W jednym poście przeczytałam anonimowy komentarz z pytaniem dotyczącym tego plastiku. Widziałam  go w pracach Mollik i SentiMenti.
Postanowiłam sama trochę poeksperymentować.
Potrzebne materiały:

  • arkusz kurczącego się plastiku,
  • stemelki,
  • tusz Stazon,
  • dziurkacz ozdobny,
  • dziurkacz rewolwerowy,
  • nagrzewnica,

Na zdjęciu arkusik plastiku jest nad tuszem.  Najpierw robimy odbitki stempelka w odpowiednim miejscu,

Potem ozdobnym dziurkaczem wycinamy kółka
w moim przypadku chcę wykorzystać kółeczka jako zawieszki, dlatego każde ma jedną dziurkę, ale gdy zrobimy dwie to można wykorzystać jako guziki.
Teraz tylko należy kółka pogrzać nagrzewnicą. Kółka najpierw wywijają się i skręcają:

Aż w końcu powoli prostują i otrzymujemy maleństwo mniejsze o ponad 60 %

Po pierwszej próbie stwierdziłam, że końcówka metalowego długopisa nie jest dobra do trzymania plastiku podczas nagrzewania.  Powoduje małe zniekształcenia, dlatego do kolejnego nagrzewania użyłam długiej szpilki.


Dla zainteresowanych - nazwa plastiku to: shrink plastic lub folia termokurczliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz